San Damiano - Centrym Franciszkańskie - Duszpasterstwo młodzieży i powołań<

Ciało i krew

Pragnienie ujrzenia Bożego oblicza od zarania dziejów dotykało człowieka i wyzwalało w nim wiele energii, aby Go poszukiwać. Potwierdza to psalmista, kiedy woła: „swego oblicza nie zakrywaj przede mną” (27,9), „kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?” (42,3), „ukaż Twe pogodne oblicze” (80,20). Także Franciszek nosił to pragnienie w sobie.     

Szybko zrozumiał zakłopotanie Filipa, o którym sam wspomina w jednym ze swoich Napomnień. Słowa Jezusa stały się dla niego wskazaniem nazbyt wyraźnym: „Filipie, kto widzi Mnie, widzi i Ojca” (J 14,9). I to było jego nowe odkrycie: oblicze Ojca jaśnieje w Jezusie Chrystusie i w Nim może je zobaczyć, bo Nim jest pełne Jego objawienie i poznanie. Wiedział jednak, że nie może już zobaczyć Jezusa tak, jak widzieli Go jego uczniowie. Światło z góry rozjaśniło jednak jego myśli.
Zrozumiał, że jak Jezus ukazał się apostołom w rzeczywistym ciele, tak i teraz ukazuje się nam w świętym Chlebie. Eucharystia! To tajemnica Eucharystii daje człowiekowi możliwość oglądania Boga także w sposób cielesny, fizyczny, materialny. Jednak ludzkie zmysły muszą być ożywione wiarą, aby człowiek mógł nie tylko widzieć, ale widzieć i wierzyć według ducha i bóstwa.

I jak oni swoim wzrokiem cielesnym widzieli tylko Jego ciało, lecz wierzyli, że jest Bogiem, ponieważ oglądali Go oczyma ducha, tak i my, widząc chleb i wino oczyma cielesnymi, starajmy się dostrzegać i wierzmy mocno, że jest to Jego żywe i prawdziwe Najświętsze Ciało i Krew. I w taki sposób Pan jest zawsze ze swymi wiernymi, jak sam mówi: „Oto jestem z wami aż do skończenia świata” (Np 1,20-21).

Przez charakterystyczne nawiązanie do doświadczenia apostołów Franciszek wyraża swoją wiarę w tajemnicę Wcielenia, co więcej rozumianą nie tylko jako fakt historyczny w dziejach świata, ale jako prawdę o Bogu, który w miłości cały się oddaje i cały zawsze jest w świecie obecny. Eucharystia dla Franciszka jest przedłużeniem tajemnicy Wcielenia. Jakby dla podkreślenia prawdziwości i ponad wszelką miarę żywej realności tego przekonania, w krótkim tekście trzykrotnie powtarza znamienne «co dzień», przez które mówi: nie tylko kiedyś, ale każdego dnia, zawsze w Eucharystii, we mszy świętej dokonuje się z tą samą mocą Wcielenie.

Oto uniża się co dzień jak wtedy, gdy z tronu królewskiego zstąpił do łona Dziewicy. Codziennie przychodzi do nas w pokornej postaci. Co dzień zstępuje z łona Ojca na ołtarz w rękach kapłana (Np 1,16-18).

W ten sposób Święty zwraca uwagę na fakt, że msza święta to nie tylko przeżywanie misterium paschalnego, to nie tylko męka, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa. Właśnie dlatego, że podczas konsekracji na ołtarzu staje się obecny w sposób materialny Bóg – w Ciele i Krwi naszego Pana, Boga–Człowieka, msza święta jest w szczególny sposób celebracją tajemnicy Wcielenia, a co za tym idzie Bożego Narodzenia. Jak w betlejemskiej szopie Bóg dał się po raz pierwszy zobaczyć oczom ludzkim tutaj na ziemi, tak też i w Eucharystii. Nie może więc dziwić z takim przejęciem przeżywana wigilia Bożego Narodzenia w Greccio, zważając na to, jak wielkie znaczenie miało dla Franciszka widzenie Boga – także poprzez ludzkie zmysły, które są drogą do głębszego poznania wiary. Jest jeszcze jeden niezmiernie ważny element: Eucharystia jako pamiątka i przykład. To we mszy świętej, w osobie Boga–Człowieka, można dojrzeć najwyższy przykład pokory i oddania w miłości, i ten przykład każdego dnia ożywia pamięć, aby człowiek uczył się i upodabniał do Boga, który ponad wszystko bogaty dla niego stał się ubogi.

Z tej przepełniającej Franciszka wiary w realność tajemnicy Wcielenia i Eucharystii wypływa też jego troska i wielkie przejęcie o najświętsze postacie: Ciało i Krew. Sam powtarza, że tutaj na ziemi to, co z Boga możemy zobaczyć na własne oczy, to tylko Ciało i Krew, imiona i słowa, dzięki którym zostaliśmy stworzeni i odkupieni. Dlatego tak bardzo zachęca wszystkich, a szczególnie samych kapłanów, do troski nie tylko o Ciało i Krew, ale o wszystko, co z tą tajemnicą związane: kielichy, pateny, korporały, obrusy, księgi liturgiczne. Znane są przecież jego wędrówki z miotłą po zaniedbanych kościołach, w których zamiatał posadzkę – właśnie ze względu na Tego, który na ołtarzu staje się Ciałem. Zbierał nawet porozrzucane fragmenty pergaminu, gdyż zapisane były na nich słowa, które to Ciało uświęcają. Wiemy, że Jego Ciało nie może być obecne, jeśli nie odbyła się przedtem konsekracja przez słowo. Znamienne jest, że ten, który tak nawołuje do ubóstwa, staje się nagle promotorem bogactwa, jeśli chodzi o sprawy związane z kultem: wszystko, co służy do ofiary ma być kosztowne.

Warto jednak dodać, że w swoich słowach nie oskarża niedbałych i lekkomyślnych kapłanów, którzy nie okazują należytej czci temu, co święte, ale prosi raczej, by zastanowić się i zwrócić uwagę na grzech i nieświadomość niektórych, bo człowiek przesiąknięty logiką świata nie pojmuje tego, co Boże. W tamtych czasach nierzadko wśród kleru można było spotkać przypadki biedy wszelkiego rodzaju, nie wyłączając tej intelektualnej i moralnej. Sam też Sobór Laterański IV w 1215 roku poświęcił wiele uwagi tak mszy świętej, jak i innym sakramentom; z ustaleń tego soboru pochodzi chociażby obowiązek przyjmowania komunii świętej przynajmniej raz w roku. Z pewnością i myśli soborowe, obok osobistej, charyzmatycznej intuicji wiary, wpłynęły na wrażliwość Franciszka. Warto zauważyć, że większość jego listów zawiera wątek eucharystyczny, a w niektórych jest on głównym tematem.


Fragmenty książki: Andrzej Zając "Święty Franciszek"; Wydawnictwo WAM, Kraków 2004
Subskrypcja

Newsletter

Wpisz swoje imię i adres e-mail jeżeli chcesz być informowany o najważniejszych wydarzeniach naszego Centrum.

Komu chcesz służyć?

Nasza galeria zdjęć


  • Konkurs "Mój św. Franciszek" - Szkoła w Poskwitowie

  • Spływ kajkowy Czarną Hańczą - wakacje 2006

  • Kalwaria Pacławska - Rekolekcje "Być bliżej" - sierpień 2005

  • Ferie 2006 w Rychwałdzie

  • Wędrówki po polskich Tatrach - Zakopane - lipiec - 2006

  • Kraków - "Z bratem Franciszkiem... stajemy się wolni!" - listopad 2010

  • Boże Narodzenie 2005 w naszym Klasztorze i Seminarium

  • Rekolekcje z pracą przy Klasztorz - Kalwaria Pacł. - lipiec 2006

  • Spotkanie na Kalwarii Pacławskiej - sierpień 2006

  • Spotkanie "Rozeznajemy drogę!" - Rychwałd - maj 2006
zobacz więcej »